Newsletter

wyślij

Artykuły

Na dopłatach w kasynach zarobią cinkciarze.

2010-08-02 21:39

Kasyno "Afera hazardowa" była tematem numer jeden ostatniego tygodnia, wzbudzając prawdziwą burzę medialną i zmiany w rządzie. Jako portal o rozrywce nie będziemy do niej mieszali polityki, ale w odpowiedzi na wiele pytań przytaczamy publikowany przez nas kilka miesięcy temu artykuł o samym sednie sprawy, czyli tzw. dopłatach i tym jakie faktycznie skutki miałyby one dla budżetu państwa.

Hazardowo.pl

____

Najwięksi operatorzy kasyn w Polsce zlecili Instytutowi Badań Systemowych Polskiej Akademii Nauk analizę skutków objęcia ich 10-procentowymi dopłatami do gier. Stracą na tym zarówno same firmy, jak i budżet państwa – wynika z raportu PAN.



W najnowszym projekcie nowelizacji Ustawy o grach losowych i zakładach wzajemnych, który przygotowało  Ministerstwo Finansów, pozostał zapis dotyczący przeznaczania 10-procentowych kwot wydawanych przez graczy na fundusz rozwoju sportu. Celem jest zdobycie pieniędzy na budowę stadionu narodowego. Zdaniem resortu to nowe obciążenie dla fi rm hazardowych zapewni 350-380 mln złotych rocznie dodatkowych wpływów do państwowej kasy.


„Naiwność” i „Rentowność”

Nic bardziej mylnego – wynika z raportu PAN. Dotyczy on tylko rynku kasyn, ale podobne zjawiska, związane z odpływem graczy spowodowanym nieleglnymi procederami, mogą wystąpić także w innych segmentach rynku. Raport prezentuje cztery scenariusze. Pierwszy, zwany naiwnym, zakłada,że sprawy potoczą się po myśli Ministerstwa Finansów, tzn. graczy nie zniechęcą dopłaty, a rynek nadal będzie rozwijał się w dotychczasowym tempie. Wówczas budżet państwa faktycznie mógłby niemal podwoić swoje wpływy z kasyn.

W 2007 r. wyniosły one 131 mln złotych, a po wprowadzeniu dopłat sięgnęłyby 238 mln złotych. Ale scenariusz ten nie bez powodu nazwany jest naiwnym, gdyż nie uwzględnia szeregu zjawisk występujących na rynku hazardu, znanych choćby z innych krajów. – Po wprowadzeniu dopłat do gier nieuniknione jest równoległe pojawienie się zjawisk, takich jak spadek rentowności kasyn i zamykanie niektórych ośrodków, odpływ części graczy do nielegalnych według prawa polskiego kasyn internetowych czy też pojawienie się osób, które będą skupować niewykorzystane żetony od graczy wychodzących z kasyn i oferować je kolejnym graczom z pominięciem dopłat, zarabiając na różnicy – wyjaśnia dr Kamil Kulesza z Instytutu Badań Systemowych PAN. Wszystkie te zjawiska opisane zostały w kolejnych scenariuszach.

Scenariusz „Rentowność” dotyka problemu słabych fundamentów ekonomicznych fi rm kasyniarskich. Przypomnijmy, że najlepiej radzi sobie siedem obiektów w stolicy,które generują 49 proc. Obrotów wszystkich kasyn w naszym kraju. Aż jedna trzecia spośród wszystkich 27 ośrodków jest nierentowna. Średnia rentowność kasyn to ok. 2,5 proc. Eksperci PAN uważają, że wprowadzenie dopłaty do gier sprowadzi kolejne kasyna poniżej progu opłacalności. To zaś może skłonić ich właścicieli do zamknięcia lokali, co przełoży się na spadek wpływów do budżetu państwa. PAN ocenia, że może to dotyczyć ok. 40 proc. Działających aktualnie kasyn. A ponieważ będą to te, które radzą sobie najsłabiej, można szacować, że generują one ok. 25 proc. obrotów na rynku.

Przewidywane wpływy do budżetu państwa z kasyn po nowelizacji ustawy o grach losowych


Side betting oraz arbitraż

Trzeci scenariusz – „Monako” i czwarty – „Cinkciarze” pokazują zaś nielegalne praktyki, które mogą wejść do polskich kasyn po uruchomieniu dopłat. Mowa m.in. o side betting – taki proceder wystąpił w Makao, uznawanym za prawdziwą jaskinię hazardu, gdy tamtejsze władze zdecydowały się wprowadzić podobne rozwiązanie. Sytuacja ta powstała w wynikudziałania przedstawicieli mafi i, u których można było podbić stawki gier rozgrywanych na terenie legalnych kasyn. Zamiast dużych zakładów, gracze obstawiali niskie kwoty (np. 100 dolarów) umawiając się, że np. jeden postawiony dolar to równowartość 100 lub 1000 dolarów. W przypadku wygranej przedstawiciel mafi i wręczał wygraną poza kasynem. W przypadku przegranej gracz musiał wpłacić przegrane środki. Rząd Makao wycofał się z dopłat po kilku miesiącach. Kolejnym zgrożeniem jest pojawienie się tzw. arbitrażu. Po wprowadzeniu 10-procentowej dopłaty  do gier, w polskich kasynach mogą pojawić się cinkciarze skupujący od graczy wychodzących z kasyn niewykorzystane żetony po cenie  wyższej niż w kasach i odsprzedający je po cenach niższych niż kasowe. Osoba wychodząca z kasyna zamiast otrzymywać 91 złotych z każdych 100 złotych wymienianych żetonów może otrzymać od takich osób np. 93 złote. Każdy wchodzący do kasyna zamiast płacić 100 złotych za żetony warte faktycznie 91 złotych może otrzymać od cinkciarzy wcześniej skupione żetony po np. 97 złotych. Z raportu PAN wynika, że cinkciarze mogą przejąć 40 proc. obrotów kasyn.

Niepogoda dla legalnych

Wprowadzenie dopłat zwiększy także rolę kasyn internetowych (ich działalność wciąż nie została uregulowana w prawie polskim i podmioty te oraz ich klienci nie płacą podatków) i szarej strefy. Niektórym klientom będzie się nawet opłacało jechać do zagranicznego kasyna zamiast grać w polskim i ponosić koszy dopłat.

Rodzime, legalnie działające ośrodki nie dość, że będą narażone na utratę graczy, to dodatkowo będą musiały ponieść koszty związane z dostosowaniem automatów do gier do wymogów nowej ustawy. Będzie to wydatek kilku milionów złotych na opracowanie i wdrożenie nowego oprogramowania umożliwiającego liczenie środków należnych państwu z żetonów wrzucanych do automatów. Przedsiębiorcy protestują też przeciwko projektowi wprowadzenia kas fi skalnych w kasynach gry, rejestrujących każdy zakład. Rejestracja ta ma znaczenie czysto techniczne i nie wiąże się z dodatkowymi wpływami podatkowymi do budżetu. Wiąże się jednak z dużymi nakładami fi nansowymi i organizacyjnymi po stronie kasyn. Reasumując, najbardziej prawdopodobne jest, że po wprowadzeniu dopłat do gier łączne wpływy do budżetu z kasyn spadną o 20 proc. w stosunku do tych osiąganych obecnie – mówi dr Kamil Kulesza. Oznacza to, że roczne wpływy kasyn do państowej kasy mogą wówczas sięgnąć 105 mln złotych wobec 131 mln złotych osiągniętych w roku 2007. Eksperci PAN podkreślają, że pojawią się inne problemy związane z wprowadzeniem dopłaty, w tym kryminogenne i antyspołeczne, takie jak redukcje zatrudnienia związane z likwidacją kasyn czy możliwość przejmowania kontroli nad arbitrażem przez grupy przestępcze.

__

Joanna Cabaj

Przedruk artykułu z i za zgodą magazynu hazardowego E-Play
© 2010 - Hazardowo.pl
« powrót

ranking kasyn internetowych | darmowe kasyna | darmowy poker | ruletka | blackjack | strategia blackjacka | teksty |
kasyno | jednoręki bandyta